Nastawiam się psychicznie na odstawienie Małej od nocnego karmienia. Nastawiam się i strach mnie oblatuje. Zdaję sobie sprawę, że nie będzie to miało nic wspólnego z miłym i przyjemnym czasem, ale wyjścia innego brak. Jakiś czas temu minęło 9 miesięcy, a ja nie przespałam ani jednej nocy w całości. Nie miałabym nic przeciwko, gdybym wstawała ze 2 razy, ale pobudek mamy tysiące i wtedy nic nie uspokoi tak jak cycuś, ale...jak można co godzinę podawać takiego uspokajacza? Powoli wysiadam. Nie sądzę, żeby Córa ma była taaaka głodna, bo karmienie trwa krótko. Possie chwilkę i usypia. Czasem zdarza się, że nie może zasnąć, ale to inna para kaloszy. Przez cały czas szukam usprawiedliwienia - na początku wiadomo jak jest z takim tycim noworodkiem, potem doszły kolki/refluks/nietolerancja laktozy, teraz ząbkowanie. Ale...dzień w dzień od ok.5 miesięcy? No nie wierzę, nie wierzę. Toć człowiek z żelaza też by wymiękł. A tu jeszcze do pracy chodzić trzeba i w dzień jako tako się trzymać. Ewidentnie przyzwyczajenie do piersi jest tu problemem. W małej tej kochanej główce ustawił się jakiś budzik, który każe się jej wybudzać i liczyć na matczyną klatę. Uwielbiam karmienie, ale powoli mnie ono wykańcza. A i przypuszczam, że stąd też bierze się Amelkowe najedzenie i wybrzydzanie posiłkami w ciągu dnia. Liczyłam na to, że kiedyś w końcu samoistnie się to jakoś poprawi, że Amelucha wyrośnie z tego, że unormuje się. Ale ile mam czekać? Nic się nie polepsza, a wręcz przeciwnie. Nie wpływa to dobrze ani na stan mojej głowy, ani mego męża i pewnie Córy mej również, bo kto by chciał spać takim niespokojnym snem całą noc?
Nastawiam się, psychicznie przygotowuję na walkę i mam pietra. Ktoś przeżył i zwyciężył? :D
niedziela, 4 marca 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
16 komentarze:
współczuję bo dla dziecka którego mama pracuje to jest najgorsze do porzucenia karmienie. dziecko w nocy nadrabia to czego brakuje mu w dzień. ja wczoraj w nocy musiałam powstrzymać się przed karmieniem i była tragedia niestety :( niemniej jednak trzymam kciuki.
Powodzenia w takim razie:) Niestety u mnie doświadczeń na tym polu brak - karmiłam zaledwie kilka tygodni, po których zarówno ja jak i Chłopiec odetchneliśmy z ulgą (ja, bo moje Dziecię w końcu przestało na mnie wisieć non stop i budzić się co godzinę, On bo w końcu zaczął się najadać:-D Z porzuceniem butli chyba jednak jest łatwiej, nocnego karmienia zaprzestaliśmy w 8 m-cu, bez większych tragedii i dramatów. Trzymamy kciuki!
kurcze ja tez nic nie poradze, bo moja nie je w nocy i nie musze jeszcze odstawiac..
wspolczuje tego niedospania:( ja jeden dzien jak sie nie wyspie to chodze zla jak osa:(
Święty by się wykończył. Moja przesypiała ciurkiem nocki po 4-5h od drugiego miesiąca na cycku jeszcze więc podziwiam Cię za wytrwałość. Zdarza Jej się wielokrotnie kwilić i jęczeć ale ja wstaję czasem po 3-4 razy w nocy i zapycham smoczkiem, robię tak od małego żeby nie przyzwyczajać do ciamkania cyca.
Trudna decyzja, ale wszystko się ułoży i będzie Wam wszystkim lżej :) Poradzicie sobie :) Twoja Amelka pije z butelki w ogóle? Chcesz Jej dawać mleko przed snem czy w nocy jak zrobi pobudkę?
Pracuję tylko 3 dni, a na przerwy przychodzę do domu i Amelka dostaje cyca. Wieczorem je z butli (już od 6m-ca), ale to wcale nie pomaga jej w dłuższym spaniu...
@Niezła Żono, chciałabym podawać butlę o 19 (tak jak to robię) i nie karmić jej całą noc. Da się? U nas smoczek i butelka z wodą nie pomagają specjalnie. Domaga się poczucia komfortu, które otrzymuje przy piersi.
ja niedawno tez tak narzekalam,ale wkurzylam sie i "wykopalam" malego do lozeczka,bo jak spal ze mna to co 2 godz sie budzil,a teraz jak spi sam to po wieczornej kaszce spi do 24 lub 1,dam cyca,i potem spi do 5-6. nie wiedzialam ze akurat takie przeniesienie go da rade ale jakos zadzialalo,i jeszce na noc robie chlodniej w pokoju,kaloryfer mam na 2. wiec takie sa moje doswiadczenia al to pewnie u kazdego dziecka inaczej,choc sprobowac zawsze mozna jakiej metody. ja wlasnie po powrocie do pracy chcialabym utzymac te nocne karmienia ale jeszcze nie wiem jak to zrobic :)zeby w dzien nie bylo za duzo mleka (bo nie bede miala mozliwosci odciagac laktatorem).
Też miałam problem z przejściem na MM, ale uwierz mi, teraz wstając raz w nocy na karmienie mam MNÓSTWO energii i jestem niesamowicie wypoczęta!
nie potrafię Ci w tej kwestii pomóc:-( u nas to wszystko wyszło jakoś tak samo. Najpierw JJ dostawał przed kąpielą kaszę, po kąpieli pierś. W nocy pierś ok 1.00 i rano. Później zaczął już marudzić przy piersi po kąpieli, nie chciał też butli, więc z tego zrezygnowaliśmy. Dostawał pierś raz w nocy i rano. Nagle w nocy okazało się, że to nie o jedzenie chodzi. Wystarczyło go pogłaskać i dać znowu smoka i zasypiał. Aż w końcu sam zrezygnował z porannej piersi i przestawił się na butelkę. Tym sposobem od dobrych dwóch miesięcy dostaje kaszę gęstą o 18.00. O 19.00 śpi i wstaje bez budzenia o 6.00. Ale to wszystko kwestia maluszka. Może po mału spróbuj ją przytulać i podawać trochę wody?
Moja ostatnią butlę przed snem dostaje 21:30-22:30 a i tak codziennie budzi się o 6-7 i 8 dostaje butle. W nocy kwęka, jęczy i popłakuje ale smok załatwia sprawę :)
może CIę to nie pocieszy, ale u nas bywa podobnie. Od dziewięciu miesięcy młody budzi się do cyca a ja pracuję już od ponad dwóch miesięcy. Odkąd zaczęłam mu dawać Teetha śpi nieco lepiej
to ja poczekam z komentowaniem do wpisu, do którego będę się mogła odnieść :D nic nie podpowiem, ale życzę powodzenia!
U mnie też są pobudki :/ Mała dostaje butlę z mlekiem zagęszczonym kaszą ok 19 i śpi do ok 24 wtedy pierś. i od tej pory pobudki na jedzenie co 2,5h. Czasem staram się ją smoczkiem uspokoić. Czasem się da a czasem jest ryk - wtedy tylko pierś pomaga (a przynajmniej tak sobie tłumaczę bo nie chce mi się siedzieć pół godziny i walczyć w płaczącym dzieckiem - a może właśnie parę razy trzeba się przemęczyć i zobaczyć co to da?)
Z niecierpliwością czekam na wpis o sukcesie :)
Ja też czekam z niecierpliwością na wpis o efektach bo problem mamy podobny
i jak efekty?
No kurcze w zlym miejscu komentarz dodalam. A chcialam powiedziec ze ja tez chce w nocy z karmieniem przestac ale jakos mi ciezko to idzie. Daj znac jak cos wymyslisz. :)
Prześlij komentarz