środa, 3 sierpnia 2011

Bleah.

Autor: Agula z Trzy po trzy o 20:57
Zamiast lepiej, to wydaje mi się, że się pogarsza. Mieliśmy jeden lepszy dzień, ale "winą" obarczam szczepienia, które pewnie zamuliły nasze dziecię. Teraz jest istna przeprawa, wojna rzekłabym. Dzień jeszcze jako tako, ale wieczór (który dziś zaczął się już o 16) - M A S A K R A!!!  Jeden wielki płacz. Usypianie, a po 10minutach od nowa...

W związku z tym przeraża mnie wyjazd do Polski, który już jutro! Lot, wesele kuzynki, miesięczny pobyt bez taty, domownicy, którzy będą musieli to znosić...Czuję w kościach, że będzie ciężko. Choć bardzo BARDZO chciałabym się mylić ;-)

Jutro druga wizyta u osteopaty. Błagam, żeby jakoś nam pomógł, bo jestem skora przebookować nasze bilety :-(((

3 komentarze:

sananhan pisze...

pamiętaj , że będziesz miała też dużo pomocy od rodziny :) spokojnie bez paniki :) napewno nie będzie łatwo , ale dasz rade zobaczysz:)

ambiguity pisze...

mój też ma gorszy czas - w nocy pobudki co godzine a dzis od rana kwęka - chyba kolka :( trzymajcie się

English teacher pisze...

Kochana, nie martw się.. u nas podobnie. Tzn dziś cały dzień kwękanie!!! cały dzień marudzenie i zero spania. Wydaje nam się, że nie starcza mu pokarmu z piersi... daliśmy mu dziś butlę modyfikowanego i wypił 80ml, po czym zasnął..więc to chyba to! jutro idziemy się zważyć, żeby sprawdzić, czy przybiera. Mnie męczy myśl, ze to może znów brzuszek i mocz.. eh..

Prześlij komentarz

 

Matczyne JĘCZYBULSTWO Copyright © 2011 Design by Ipietoon Blogger Template | web hosting