czwartek, 7 lipca 2011

Olać dietę.

Autor: Agula z Trzy po trzy o 19:26
Zjadłam ostatnio wysmażonego schabowego i dobrze mi z tym! Mężulo oszukał mnie, mówiąc, że prawie go nie przyprawił, a ja udawałam, że mu wierzę, a potem zajadałam się ze smakiem :D

Będąc w ciąży śmiałam się z diet i stwierdziłam, że będę jadła wszystko, ale...po porodzie wydawało mi się, że Maluszka źle reaguje na wszystko co zjem i ciężko było mi cokolwiek wykluczyć...W końcu doszło do tego, że ograniczyłam się do rzeczonego ryżu, piersi z kuraka i marchewy. Długo tak nie pociągnęłam. Jako smakosz cierpiałam bardzo, a Malutka dalej się spinała przy robieniu kupki. Stwierdziłam więc, że nie ma co przesadzać z ograniczeniami skoro na wszystko reaguje podobnie. Oczywiście cytrusy, pomidory i truskawki jeszcze poczekają, ale zaczęłam już dodawać cebulkę, mocniej przyprawiać, smażyć (nie mylić z przypalaniem!), itd.itp.   

Zauważyłam w ogóle, że bez przerwy jestem głodna (a myślałam, że to domena ciężarówek)! Córeczka wysysa z moim mlekiem wszystko co najlepsze, mnie prawie nic nie pozostawiając. Muszę zatem systematycznie pakować w siebie jakieś żarełko, a to jogurcik, a to kanapeczka, jabłuszko, obiadek, deserek,etc. bo inaczej stefka burczymucha nie da mi spokoju. Oprócz tego łykam omegę 3 i suplementy dla karmiących matek (te same, które zażywałam będąc w ciąży), bo włosów o wiele więcej pojawiło się na podłodze/poduszce/w wannie/na szczotce, a i paznokcie łamią się z łatwością. Nie wspominając o zmęczeniu...

Nie ma co zatem katować się, bo więcej szkody można narobić sobie niż przyczynić się do poprawy samopoczucia maleństwa. Wiadomo, ono ma delikatny żołądeczek i zanim wszystko zacznie funkcjonować poprawnie (czekam na dni, kiedy odbijać będzie się już samo) troszkę czasu minie. Teoretycznie wszystko może zaszkodzić, czyli równie dobrze nic nie musi.

Nie szalejemy, ale też pozwalamy sobie na urozmaicenie - a co! Niech Kruszyna też poznaje smaki.

8 komentarze:

Evelio pisze...

Brawo:-) i smacznego życzę:-)a zwiększony apetyt też się unormuje. Ja na początku też non stop jadłam, a teraz już nie mam takiej potrzeby. Organizm się przyzwyczaił.

ZEZUZULLA pisze...

Taaaaak! Dobrze, że ową metodę może ktoś przetestować przede mną:D Drań ze mnie, drań!:D

mtotowangu pisze...

ojjj... jak ja bym tak chciała. Na razie nie odważyłam się zjeść tak jakbym tego chciała. Zbyt bardzo boję się powrotu kolek, ale w sumie nie męczę się tak bardzo. Jedzenie gotowane na parze bardzo mi smakuje i wiem, że jest zdrowe... nigdy nie przepadałam za smażonym. Jedynie brakuje mi wszelkich roślin strączkowych i niektórych owoców, no ale przecież karmić piersią nie będę wiecznie, więc cierpliwie czekam hehe. pozdrawiam i zapraszam do nas ttp://mtoto-wangu.blogspot.com/

Marta Be pisze...

pewnie ze tak! a w jakim jest wieku? nasze ma 6 tyg i normalnie nie wiem co jesc zeby nie mial problemow z odbekiwaniem :-/

Agula z Trzy po trzy pisze...

@ Evelio, a kiedy się unormuje?

@ Ty draniu! ;-)

@ Mi brakuje wszystkiego co jadłam w czasie ciąży. Powoli wracam do tego i jestem szczęśliwa :D

@ Nasza Amelcia w środę skończy 6tyg. Czasem też nie chce jej się odbić i męczy się. A to ma jakiś związek z jedzeniem? Jeśli tak jest ciągle, bez względu na to co zjesz, to chyba nie ma po co się katować?

Marta Be pisze...

a mój skończy wczoraj 7 tyg :-) powoli normuja się te gazy czyt wiem kiedy nadchodza :-) planuje chrzciny w przyszlym miesiacu tu na miejscu - siostra przyleci z mezem. Nie wiem kiedy teraz polece do Pl :-(

Muchomorka pisze...

Jak ja wytrzymam bez kochanych pomidorow?
Musze sie zapoznac z dieta dla karmiacych, ale mam nadzieje, ze bedzie podobnie jak u ciebie:)

Mimi pisze...

Rodziłam w Niemczech i tam lekarze od początku wmawiali mi, że dieta zapobiegawcza nie ma sensu, kazali jeść wszystko i w każdej postaci. Od początku jadłam wszystkie warzywa, owoce, smażone, dobrze przyprawione mięso i ryby (bo właśnie takie lubię) i moje dziecko nigdy nie miało problemów z brzuszkiem...Nie ma co popadać w paranoje, trzeba próbować wszystkiego a w razie złej reakcji u dziecka po prostu dany produkt na pewnien czas odstawić i po jakimś czasie ponownie spróbować. Pozdrawiam serdecznie

Prześlij komentarz

 

Matczyne JĘCZYBULSTWO Copyright © 2011 Design by Ipietoon Blogger Template | web hosting